kiedy prokurator stawia zarzuty
Pytanie z dnia 16 kwietnia. Prokurator przedstawił mi zarzuty z art 207 jest to sprawa urzędowa. Z partnerką nie chcęmy się rozstawać. Ja wybaczyłem jej kłamstwa ona wybaczyła mi naruszenie nietykalności. Pisaliśmy zażalenie oraz oświadczenie na postanowienie prokuratora.
Prokuratura stawia mu zarzuty kilka tygodni po rozpoczęciu przez Ministerstwo Sprawiedliwości kampanii w obronie prześladowanych chrześcijan. Resort kierowany przez Zbigniewa Ziobrę, który jest zarazem prokuratorem generalnym, opłacił homofobiczne artykuły w prawicowej prasie.
Prokuratura twierdzi, że ma prawo stawiać demonstrantom z 16 grudnia zarzuty za przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego. Ma za tym przemawiać interes społeczny. Znieważona miała
Branża hazardowa próbowała mnie odwołać, próbowała mnie oczernić na plakatach i w Uważam Rze, próbowała mnie skazać z oskarżenia prywatnego, a teraz prokurator stawia mi zarzuty, że za mało działałem i umożliwiłem im osiągnięcie korzyści finansowej. O ironio ! — Kapica Jacek (@kapicajacek) 29 marca 2018
Człowiek, który jest głównym specjalistą ds. bezpieczeństwa na planie filmu, oświadczył, że broń jest bezpieczna, kiedy mi ją wręczył. Powiedział przy wszystkich "To jest zimna broń".
Site De Rencontre Noir Et Blanc Gratuit. Niegospodarność zarzuca prokuratura wieloletniemy dyrektorowi Łaźni Nowej, Bartoszowi Szydłowskiemu. Chodzi o kwotę blisko pół miliona nad Łaźnią Nową zaczęły zbierać się w ubiegłym roku, kiedy radny miejski, Adam Kalita, złożył do prezydenta Jacka Majchrowskiego interpelację w sprawie niegospodarności, do której miało dochodzić w nowohuckim teatrze. Miasto zleciło kontrolę, która częściowo potwierdziła wytykane przez Kalitę błędy. Prokuratura wszczęła zaś śledztwo. Dochodzenie trwało kilkanaście miesięcy, podczas których przeanalizowano rachunki teatru oraz wyniki miejskiej kontroli. Efektem są zarzuty, postawione założycielowi i wieloletniemu dyrektorowi Łaźni - zdaniem śledczych w wyniku niegospodarności teatr miał stracić ponad 400 tys. zł. Większość zarzutów, będących wynikiem trwającego kilkanaście miesięcy śledztwa, związana jest z osobą Małgorzaty Szydłowskiej wicedy -rektorki teatru, scenografki, a prywatnie żony Bartosza Szydłowskiego. Chodzi o wysokość jej uposażenie (ponoć zarabiała więcej niż dyrektor), korzystanie z opłacanego przez Łaźnię mieszkania oraz fakt, że będąc zatrudniona na etacie, równocześnie podpisywała z teatrem umowy cywilnoprawne. Łaźnia miała też pokryć koszty otwarcia jej przewodu doktorskiego. Szydłowski ripostuje- Zarzuty mają sprowokować medialną burzę i uratować honor znanego z nieskutecznych donosów radnego Kality. Chciałbym przypomnieć, że jego aktywność poprzedzona była złożeniem propozycji o zatrudnieniu w teatrze im. Słowackiego, w którym jestem kuratorem programowym, jego znajomka. Odrzucenie tej haniebnej propozycji skutkuje zaangażowaniem w niszczenie mnie oraz instytucji, która z takimi sukcesami działa na rzecz miasta i dzielnicy - komentuje Szydłowski. - Uważam również, że zamrożenie sprawy przez prawie dwa lata i nagłośnienie jej przed wyborami, jest kolejnym dowodem na charakter polityczny tej dmuchanej Łaźni po komentarz dotyczący konkretnych zarzutów, odesłała nas do wywiadu, którego udzieli „Gazecie Wyborczej”. W materiale tym, punkt po punkcie odrzuca zarzuty śledczych. Tłumaczy w nim że nieprawdą jest iż pensja wicedyrektorki była wyższa niż uposażenie dyrektora, że etat i umowa cywilnoprawna dotyczyły różnego zakresu obowiązków (praca wicedyrektora nie jest tożsama z pracą scenograf), Otwarcie przewodu doktorskiego było natomiast jednym z wielu sfinansowanych przez Łaźnię działań mających na celu podniesienie kwalifikacji pracowników. Jeśli zaś chodzi o mieszkanie - to korzystała z niego nie tylko Małgorzata Szydłowska, ale i artyści realizujący spektakle w Łaźni (obecnie Łaźnia z wynajmu mieszkania zrezygnowała - artyści lokowani są w hotelach, co zdaniem Szydłowskiego jest droższe niż opłacany wcześniej czynsz. ).- Ponadto, aby uświadomić czytelnikom absurdalność zarzutów, zwłaszcza dotyczących zatrudnienia Małgorzaty Szydłlowskiej, przypominam , że od samego początku wszyscy wiedzieli, że Szydłowscy prowadzą wspólnie ten teatr i że jesteśmy tandemem twórczym - mówi nam Szydłowski. - Zatrudnieni oboje byliśmy za zgodą władz Miasta. Robienie afery po 15 latach i podkręcanie tematu podejrzliwości, uważam za skandaliczne nadużycie, żerujące na niskich instynktach i opierające się na kłamstwach i pomówieniach. Oczywiście przewiduję środki prawne w stosownym czasie wobec wszystkich szykanujących dobre imię moje i mojej ŁaźniZ zarzutami dla Łaźni kontrastują jej sukcesy artystyczne. W ciągu ponad dekady funkcjonowania stała się jedną z najciekawszych scen w Polsce - w swoim dorobku ma produkcje takie jak świetnie oceniane „Wszystko o mojej matce” czy „Wieloryb. The Globe”. Produkowana przez tę scenę Boska Komedia w ciągu 10 lat stała się najważniejszym polskim festiwalem teatralnym, który dla wielu twórców okazał się przepustką do międzynarodowego obiegu. - O wysokim poziomie Łaźni nikogo nie trzeba przekonywać - mówi Andrzej Kulig, z-ca prezydenta miasta ds. kultury. - Czasem jednak zdarza się, że znakomici artyści, gubią się w administracyjnym gąszczu. W-ce prezydent dodaje, że do samych zarzutów trudno mu się odnieść, ponieważ nie otrzymał jeszcze pisma z prokuratury.
Podejrzanym jest osoba, co do której wydano postanowienie o przedstawieniu jej zarzutów, albo której bez wydania takiego postanowienia przedstawiono zarzut w związku z przystąpieniem do przesłuchania w charakterze podejrzanego. Podejrzanym zostaje się w momencie wydania przez prokuratora postanowienia o przedstawieniu zarzutów. W postanowieniu tym wskazany będzie opis czynu jakiego popełnienie się nam zarzuca oraz jego kwalifikacja z kodeksu karnego, lub innych przepisów zawierających normy jest, że po wydaniu przez prokuratora postanowienia o przedstawieniu zarzutów następuje ogłoszenie tego postanowienia oraz przesłuchanie osoby, wobec której takie postanowienie zostało praktyce zdarzają się jednak często przypadki gdy w toku śledztwa zebrano materiał dowodowy świadczący, o tym że dana osoba dopuściła się przestępstwa- jednak brak jest możliwości ogłoszenia jej postanowienia o przedstawieniu zarzutów z uwagi na fakt, że osoba ta się aresztowanieW takiej sytuacji po wydaniu postanowienia o przedstawieniu zarzutów załącza się je do akt sprawy, a następnie występuje się do sądu o tymczasowe aresztowanie danej osoby na okres 14 dni od dnia zatrzymania oraz wystawia się nakaz przyjęcia danej osoby do najbliższej dla miejsca jej zatrzymania jednostki Areszt tymczasowyList gończyPowyższe czynności mają na celu wydanie następnie przez prokuratora postanowienia o poszukiwaniu podejrzanego listem może się więc stać również osoba której nie ogłoszono, a jedynie wydano postanowienie o przedstawieniu by się mogło, że osoba taka może nie wiedzieć, że w świetle prawa stała się podejrzaną o popełnienie przestępstwa skoro nie ogłoszono jej postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Należy jednak zauważyć, że wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów, a następnie postanowienia o poszukiwaniu danej osoby listem gończym wymaga uprzednio postanowienia o jej aresztowaniu (kontrola sądu), a więc zaistnienia szeregu niezbędnych ku temu przesłanek, w tym najważniejszej tj. wysokiego prawdopodobieństwa, że przestępstwa dopuściła się ta, a nie inna przesłanki tymczasowego aresztowaniaPonadto do przesłanek tymczasowego aresztowania należy ukrywania się podejrzanegobądź popełnienie przez niego przestępstwa zagrożonego surową karą (co najmniej 8 lat pozbawienia wolności).Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności trudno sądzić aby osoba co do której zebrano materiał dowodowy dający wręcz pewność, że jest sprawcą przestępstwa, nie wiedziała, lub nie podejrzewa że w jej sprawie prowadzone jest postępowanie karne. Ukrywanie się takiej osoby musi przecież z czegoś wynikać, osoba ta musi mieć więc świadomość, że znajduje się w kręgu podejrzenia odnośnie sprawstwa danego serwis: Prawo karne Opisz nam swój problem i wyślij zapytanie.
Nierzadko zdarza się, że Klienci, którzy złożyli na Policji bądź w Prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, z różnych przyczyn zmieniają zdanie i zwracają się do Kancelarii z pytaniem, czy mogą jeszcze się „wycofać”. Jak w praktyce wygląda „wycofywanie zarzutów” i czy jest to w ogóle możliwe? W amerykańskich filmach, najgroźniejsze słowa, jakie mogą paść ze strony potencjalnego przeciwnika procesowego w sprawie karnej brzmią „ I’ll press charges! ”. Z kolei, w wypadku zawarcia ugody z przeciwnikiem procesowym, osoba oskarżona może ze spokojem odetchnąć, gdy usłyszy frazę „ I’ll drop the charges ”. Klienci często błędnie myślą, że w Polsce odbywa się to tak samo – mogą udać się na Policję w celu złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, pewnego „nastraszenia” sprawcy, a następnie, po dojściu z nim do porozumienia, „wycofać zarzuty”. Niestety, w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Kwestia powyższa wymaga w pierwszej kolejności wskazania, że w polskim prawie karnym istnieją trzy tryby ścigania przestępstw : przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego , przestępstwa publicznoskargowe – są to przestępstwa, w których sprawę zasadniczo prowadzi Prokuratura (sama lub za pośrednictwem Policji), to ona składa akt oskarżenia do sądu i to ona popiera oskarżenie przed sądem; postępowanie w takich sprawach wszczynane jest z urzędu , po tym, jak organ poweźmie informację o popełnieniu przestępstwa, co wynika z zasady legalizmu . Do tych przestępstw zalicza się zdecydowana większość przestępstw powszechnych; przestępstwa ścigane na wniosek , przestępstwa wnioskowe – są to przestępstwa, w których postępowanie co prawda prowadzi Prokuratura (lub Policja za jej pośrednictwem), jednakże zasadniczo, postępowanie wszczynane jest dopiero po złożeniu wniosku przez określoną osobę. Bez takiego wniosku, Prokuratura nie może wszcząć postępowania, a wszczęte powinna umorzyć . Chodzi tu głównie – choć nie tylko – o przestępstwa popełnione na szkodę osoby najbliższej, której ustawodawca pozostawia w zasadzie wybór, czy będzie ona dochodziła wymierzenia sprawcy odpowiedzialności karnej, czy też nie; przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego , przestępstwa prywatnoskargowe – są to przestępstwa, w których postępowanie prowadzone jest z tzw. prywatnego aktu oskarżenia , w którym – poza wyjątkowymi wypadkami – nie bierze udziału Prokuratura (Policja), nie ma fazy postępowania przygotowawczego, a akt oskarżenia sporządza sam pokrzywdzony , wnosząc go bezpośrednio do sądu i przed sądem samodzielnie popierając jako oskarżyciel prywatny. Do tych przestępstw należy między innymi przestępstwo zniesławienia, zniewagi czy spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Jeśli chodzi zatem o „wycofanie zarzutów”, w zależności od trybu, w którym przestępstwo jest ścigane, sytuacja będzie wyglądała różnie. Przestępstwa publicznoskargowe Postępowanie w sprawach publicznoskargowych toczy się z urzędu , często (choć nie zawsze będzie to regułą) po otrzymaniu przez organy ścigania informacji od pokrzywdzonego, złożonej w formie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa (ustnej do protokołu bądź pisemnej). Takie zawiadomienie zawiera najczęściej oświadczenie osoby, która powzięła informację o popełnieniu przestępstwa, dotyczące okoliczności czynu. W przypadku, w którym Prokuratura dochodzi do wniosku, że dany czyn zabroniony faktycznie mógł mieć miejsce, wydaje postanowienie o wszczęciu śledztwa/dochodzenia i rozpoczyna czynności dowodowe , w tym przesłuchanie świadków i pokrzywdzonych. W dalszym etapie postępowania przygotowawczego, pokrzywdzony ma status strony , może skarżyć decyzję prokuratora np. o umorzeniu śledztwa/dochodzenia, posiada wgląd w akta sprawy czy prawo do składania wniosków dowodowych. Czy jednak może on „wycofać zarzuty”? Odpowiedź brzmi – nie, bo nie on zarzuty stawia. Postanowienie o przedstawieniu osobie podejrzanej zarzutów wydaje prokurator , a nie pokrzywdzony. Nawet, jeśli pokrzywdzony w dalszym etapie postępowania złoży kolejne zeznania, w których stwierdzi, że jego poprzednie zeznania nie są prawdziwe, że chciałby je odwołać, bo złożył je pod wpływem emocji itd. – dla Prokuratury, a potem dla sądu – oba te zeznania stanowią równoważny dowód w sprawie . Prokuratura (lub sąd w postępowaniu sądowym) samodzielnie oceniają, któremu z tych dowodów dadzą wiarę. Jeśli organy uznają, że pomimo „wolty” pokrzywdzonego, większą wiarygodność przedstawiają pierwotne zeznania , będą kontynuować postępowanie, nawet pomimo faktu, że w kolejnych zeznaniach pokrzywdzony zmienił pierwotną wersję i będzie zaprzeczał temu, co początkowo zeznał. Co więcej, ponieważ to Prokuratura odpowiedzialna jest za ściganie sprawców w omawianym trybie, nie będzie możliwe jakiekolwiek zaskarżenie decyzji Prokuratora o kontynuowaniu ścigania sprawcy . W polskim prawie nie istnieje coś takiego jak „odwołanie” zeznań czy wyjaśnień . Protokół z przesłuchania świadka, podejrzanego, pokrzywdzonego na zawsze pozostaje w aktach sprawy (poza przypadkiem, gdy świadkowi będzie przysługiwało prawo do odmowy składania zeznań w sprawie, które w momencie skorzystania z tego prawa, będą potraktowane za niebyłe). Jest to pewne wyjście w przypadku, gdy złożone zawiadomienie lub zeznania pochodzą od osoby najbliższej sprawcy. Jednakże, Prokuratura czy sąd mogą dojść do wniosku, że nawet po wyeliminowaniu zeznań podejrzanego, okoliczności popełnienia przestępstwa pozostają w wystarczającym stopniu wykazane pozostałym materiałem dowodowym. Co więc może zrobić pokrzywdzony w takiej sytuacji? Na podstawie art. 23a KPK, pokrzywdzony ma prawo złożyć do Prokuratury lub sądu (w zależności od etapu postępowania) wniosek o skierowanie sprawy na postępowanie mediacyjne . Postępowanie takie jest dobrowolne i muszą na nie wyrazić zgodę obie strony. W wyniku postępowania mediacyjnego, może dojść do zawarcia ze sprawcą swego rodzaju konsensusu, omówienia warunków naprawienia szkody, zadośćuczynienia krzywdzie itd. Mediacja ułatwia dochodzenie do formalnych porozumień procesowych przewidzianych w KPK w art. 335 KPK (skazanie bez rozprawy), art. 387 KPK (dobrowolne poddanie się karze). Pojednanie się sprawcy i ofiary (oskarżonego z pokrzywdzonym) ma znaczenie dla nadzwyczajnego złagodzenia kary (art. 60 § 2 KK) oraz przy wymiarze kary (art. 53 § 3 KK). Nie można jednak w wyniku mediacji zawrzeć ugody o „wycofaniu sprawy” . Jedynie prokurator (a w postępowaniu sądowym – sąd) może podjąć decyzję o konsekwencjach – lub ich ewentualnym braku, które poniesie sprawca. To na organach ścigania leży bowiem obowiązek wykrycia, oskarżenia i doprowadzenia do ukarania sprawców przestępstw ściganych z urzędu. W związku z powyższym, jeżeli Prokuratura poweźmie przeświadczenie, że doszło do popełnienia przestępstwa , to późniejsze „dogadanie” się pokrzywdzonego ze sprawcą niewiele może zmienić . Można natomiast mieć nadzieję, że jeśli oskarżony i pokrzywdzony będą reprezentować „wspólny front”, okoliczności popełnienia przestępstwa nie będą budzić wątpliwości, społeczna szkodliwość czynu oraz wina oskarżonego nie będą znaczne, to wtedy uda się skłonić prokuratora, żeby zamiast aktu oskarżenia do sądu wystąpił z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania karnego (art. 66 KK) lub z wnioskiem o skazanie bez rozprawy i wymierzenie określonej kary, np. wolnościowej lub warunkowo zawieszonej (art. 335 KPK). Jeżeli Prokurator zdecyduje się jednak mimo wszystko wnieść akt oskarżenia, wniosek o warunkowe umorzenie postępowania (art. 66 KPK), jak i wniosek o wydanie wyroku skazującego i dobrowolne poddanie się karze w określonym wymiarze (art. 387 KPK – dobrowolne poddanie się karze), można złożyć już na etapie sądowym . Co jednak istotne, żadna z możliwości przewidzianych w KPK ani w KK, nie pozwala na wycofanie się Prokuratury ze ścigania sprawcy, co do którego istnieje przypuszczenie, że popełnił zarzucany mu czyn . Wobec osoby, co do której Sąd ustali, że popełniła przestępstwo, nie można także wydać wyroku uniewinniającego . Wszystkie z kolei powyżej omawiane możliwości wiążą się z uznaniem winy sprawcy. Co z tego wynika? W największym skrócie – jeśli wprawimy w ruch omawianą machinę, składając zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, nie jesteśmy w stanie jej samowolnie zatrzymać. Jeśli organy ścigania dojdą do wniosku, że do popełnienia przestępstwa faktycznie mogło dojść, będą nie tylko mogły, ale wręcz będą zobowiązane kontynuować postępowanie w sprawie, niezależnie od tego, czy nam się to będzie podobać, czy nie . Oczywiście, może wydarzyć się także sytuacja odwrotna. Prokuratura może dojść do wniosku, że nie ma dostatecznego prawdopodobieństwa, że doszło do popełnienia czynu zabronionego, i postępowanie w sprawie umorzyć. Warto jednak zaznaczyć jedną rzecz – złożenie fałszywego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 2. Z kolei złożenie fałszywych zeznań – karą pozbawienia wolności do lat 8. Przestępstwa ścigane na wniosek Trochę inaczej ma się rzecz w przypadku przestępstw ściganych na wniosek. Sprawę tę reguluję art. 12 KPK: 1. W sprawach o przestępstwa ścigane na wniosek postępowanie z chwilą złożenia wniosku toczy się z urzędu. Organ ścigania poucza osobę uprawnioną do złożenia wniosku o przysługującym jej uprawnieniu. 2. W razie złożenia wniosku o ściganie niektórych tylko sprawców obowiązek ścigania obejmuje również inne osoby, których czyny pozostają w ścisłym związku z czynem osoby wskazanej we wniosku, o czym należy uprzedzić składającego wniosek. Przepisu tego nie stosuje się do najbliższych osoby składającej wniosek. 3. Wniosek może być cofnięty w postępowaniu przygotowawczym za zgodą prokuratora, a w postępowaniu sądowym za zgodą sądu – do rozpoczęcia przewodu sądowego na pierwszej rozprawie głównej. Ponowne złożenie wniosku jest niedopuszczalne. Wniosek o ściganie przestępstwa wnioskowego może być cofnięty do chwili rozpoczęcia przewodu sądowego na pierwszej rozprawie głównej . Na cofnięcie wniosku o ściganie musi wyrazić zgodę prokurator w postępowaniu przygotowawczym, a w postępowaniu sądowym – sąd . Decyzja w tym zakresie zapada w formie postanowienia, na które nie przysługuje zażalenie. W przypadku odmowy udzielenia zgody na cofnięcie wniosku o ściganie przez Prokuraturę, możliwe jest złożenie ponownie takiego wniosku przed sądem, po wniesieniu aktu oskarżenia. Jeżeli jednak i sąd odmówi udzielenia zgody na cofnięcie wniosku o ściganie – taka decyzja będzie nieodwołalna . W przypadku, gdy organ wyrazi zgodę na cofnięcie wniosku o ściganie pokrzywdzonego, postępowanie w sprawie musi zostać umorzone na podstawie art. 17 pkt 10 KPK. Do przestępstw ściganych na wniosek należą między innymi: przestępstwo groźby bezprawnej (art. 190 KK), przestępstwo tzw. stalkingu (art. 190a KK), przestępstwo wykonania zabiegu leczniczego bez zgody przestępstwa (art. 192 KK), zgwałcenie (art. 207 w zw. z art. 205 KK), przestępstwo niealimentacji (ar. 209 KK), a także w przypadku przestępstw popełnionych na szkodę osoby najbliższej: kradzież (art. 278 KK), kradzież z włamaniem (art. 279 KK), przywłaszczenie (art. 284 KK), oszustwo (art. 286 KK). Przestępstwa prywatnoskargowe W przypadku przestępstw prywatnoskargowych, sprawa rozpoczyna się w momencie złożenia prywatnego aktu oskarżenia przez pokrzywdzonego bezpośrednio do sądu , który z tym momentem nabywa status oskarżyciela prywatnego . Co do zasady, ściganie i ukaranie sprawcy przestępstwa prywatnoskargowego odbywa się bez udziału organów ścigania (Prokuratury/Policji). W określonych przypadkach, Prokurator może jednak wstąpić do takiego postępowania, jeśli wymaga tego interes społeczny. Pokrzywdzonemu przysługuje wtedy status oskarżyciela posiłkowego. Czy jest możliwość wycofania się z prywatnego aktu oskarżenia? Zasadniczo, tak. Po pierwsze, postępowanie w sprawie prywatnoskargowej rozpoczyna się zawezwaniem stron do pojednania . Jeśli do pojednania dojdzie, postępowanie umarza się (art. 492 KPK). Równolegle z pojednaniem, strony mogą zawrzeć ugodę , obejmującą również inne sprawy z oskarżenia prywatnego, toczące się pomiędzy tymi samymi stronami, a także roszczenia pozostające w związku z oskarżeniem (np. o zapłatę nawiązki na określony cel społeczny). Dodatkowo, zgodnie z art. 496 KPK, jest możliwość odstąpienia przez oskarżyciela prywatnego od oskarżenia, w wyniku czego postępowanie zostaje umorzone. Na takie zakończenie postępowania oskarżony musi wyrazić zgodę , o ile odstąpienie od oskarżenia nie nastąpi przed rozpoczęciem przewodu sądowego na pierwszej rozprawie. Dodatkowo, nie można odstąpić od oskarżenia po prawomocnym zakończeniu postępowania. Omawiana możliwość nie dotyczy sytuacji, w której do sprawy wstąpił Prokurator. Dodatkowo, należy zastrzec, że Prokurator nie będzie mógł wstąpić do sprawy po umorzeniu postępowania w wyżej opisanym trybie. Do przestępstw prywatnoskargowych należą, jak wspomniano powyżej, m. in. zniesławienie, zniewaga, naruszenie nietykalności cielesnej, uszkodzenie ciała poniżej 7 dni. Subsydiarny akt oskarżenia W określonych wypadkach, postępowanie w sprawach przestępstw publicznoskargowych, może toczyć się także bez udziału organów ścigania (Prokuratury, Policji). Taka sytuacja ma miejsce, gdy organy te dwukrotnie odmówią wszczęcia postępowania w sprawie lub umorzą śledztwo/dochodzenie, a przynajmniej jedną z tych decyzji uchyli sąd. W takim wypadku, akt oskarżenia składa bezpośrednio do sądu pokrzywdzony , który w postępowaniu sądowym zyskuje uprawnienia oskarżyciela posiłkowego subsydiarnego . Zgodnie z art. 57 KPK, oskarżyciel posiłkowy subsydiarny może odstąpić od aktu oskarżenia, złożonego w sprawie . Wtedy sąd zawiadamia prokuratora o odstąpieniu oskarżyciela posiłkowego subsydiarnego, a ten – jeżeli przemawia za tym zasada legalizmu – ma obowiązek przystąpienia do postępowania. Jeżeli prokurator uzna, że nie ma do tego podstaw i w terminie 14 dni nie przystąpi do postępowania, sąd umarza postępowanie . Odstąpienie od subsydiarnego aktu oskarżenia może nastąpić do czasu prawomocnego zakończenia postępowania i jest dla sądu wiążące . Cofnięcie aktu oskarżenia przez Prokuraturę Teoretycznie możliwym jest także, żeby prokurator, po wniesieniu aktu oskarżenia do sądu, akt oskarżenia cofnął. Cofnięcie aktu oskarżenia może nastąpić do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego (pierwsza rozprawa w sprawie). Później, możliwe jest to jedynie za zgodą oskarżonego . Ponowne wniesienie oskarżenia przeciwko tej samej osobie o ten sam czyn będzie niedopuszczalne (art. 14 KPK). Cofnięcie aktu oskarżenia przez Prokuraturę jest dla sądu wiążące . Zgodnie z ustawą o Prokuraturze, do takiego cofnięcia może dojść tylko wtedy, gdy wyniki postępowania sądowego nie potwierdzają zarzutów postawionych w sprawie. Należy jednak uznać, że omawiana instytucja ma charakter wyjątkowy i w praktyce, niezwykle rzadko spotykany. Podsumowując, choć teoretycznie istnieje kilka możliwości skutkujących „cofnięciem oskarżenia” w sprawie karnej, to w praktyce, w przypadku przestępstw publicznoskargowych – możliwości działania pokrzywdzonego w tym zakresie są mocno ograniczone . Tzw. „nowela lipcowa” z 2015 roku przewidywała tryb konsensualnego umorzenia postępowania na wniosek pokrzywdzonego, jednakże obecnie te przepisy już nie obowiązują, a ściganie, oskarżenie i skazanie sprawcy odbywa się w dalszym zakresie niezależnie od woli pokrzywdzonego . W określonych przypadkach, pojednanie pokrzywdzonego ze sprawcą wpłynie oczywiście ocenę zachowań sprawcy, a co za tym idzie- wymiar kary i warto tę okoliczność przed sądem zaakcentować, jeśli zależy nam na ograniczeniu odpowiedzialności karnej sprawcy. Jednakże, jeśli Prokuratura, a za nią sąd, dojdą do przekonania, że do popełnienia przestępstwa doszło, to późniejsze oświadczenia pokrzywdzonego w tym zakresie, a w szczególności jego brak woli co do skazania oskarżonego, nie będzie miało większego znaczenia w sprawie. Dlatego należy pamiętać – Polska to nie amerykański film, i stwierdzenie „I’ll drop the charges” może mieć odniesienie jedynie na grunt spraw z prywatnego aktu oskarżenia. W pozostałych przypadkach, jedynie Prokuratura i Sąd mogą zdecydować o losie sprawcy przestępstwa . Warto o tym pamiętać, kiedy udajemy się na Policję celem zgłoszenia przestępstwa. Tekst pierwotnie opublikowany na blogu
Jak najszybciej zgłoś się do nas, bo pierwsze zeznania są niezwykle ważne. Pochopnie wypowiedziane słowa będą trudne do odkręcenia, jeśli porządnie nie przygotujesz się do spotkania z prokuratorem. To, że zostałeś wezwany raz, nie oznacza, że nie zostaniesz wezwany ponownie. Pamiętaj, że nawet świadek może mieć adwokata. Nie musisz być sam w trakcie podstawie art. 87 § 2 kodeksu postępowania karnego również i świadek może ustanowić pełnomocnika w osobie adwokata pod warunkiem, że wymagają tego jego interesy w toczącym się postępowaniuZawsze chętnie pomożemy i wytłumaczymy jakie masz prawa i jakie mogą pojawić się wezwanie do prokuratury? Potrzebujesz porady i/lub stawienia się na przesłuchanie z adwokatem. Zadzwoń nr tel. 536 007 001Wezwanie do prokuratury, co oznacza?Wezwanie do prokuratury oznacza, że musisz się w niej stawić, w oznaczonym w wezwaniu terminie. To ważne. Jeśli zignorujesz wezwanie do prokuratury, możesz mieć kłopoty. Jeśli obawiasz się, że wezwanie do prokuratury może być związane z sytuacją, która dotyczy Twojego postępowania w pracy lub życiu osobistym, lepiej skonsultuj się z prawnikiem i poznaj swoje prawa. Przesłuchanie w prokuraturze poprzedzi krótka rozmowa z prokuratorem, który wręczy Ci pouczenie z listą Twoich praw, ALE będą to 2-3 strony pisane drobnym drukiem. Prokurator poprosi Cię o podpis na karcie z pouczeniem. Będziesz zbyt zdenerwowany, aby przeczytać wszystkie swoje prawa ze zrozumieniem. Z naszego doświadczenia wynika, że osoby otrzymujące pouczenie zwykle podpisują je bez czytania. Nie popełniaj tego błędu. Są sytuacje, kiedy podczas Twojego przesłuchania może być obecny adwokat. Jeśli nie będzie znać swoich praw, nie skorzystasz z nich. Nie popełniaj tego trwa przesłuchanie w prokuraturze?Przesłuchanie w prokuraturze może trwać nawet kilka godzin. Czas trwania przesłuchania zależy od tego, ile masz wiadomości w sprawie, która interesuje prokuratora. Jeśli masz dużą wiedzę o sprawie, prokurator zada Ci wiele pytań. Twoje zeznania będą protokołowane, co dodatkowo wydłuża czas całej czynności. Składanie zeznań w prokuraturze przez kilka godzin może być bardzo stresujące i wyczerpujące, dlatego pomyśl o obecności adwokata, który da Ci poczucie bezpieczeństwa. Masz prawo skorzystać z pomocy wygląda wezwanie do prokuratury?Wezwanie do prokuratury to pismo, z którego dowiesz się w jakiej prokuraturze masz się stawić, kiedy i o której godzinie. Nie dowiesz się jednak w jakiej sprawie zostałeś wezwany. Z wezwania nie dowiesz się czy i kto jest w podejrzany, ani jakie pytania zostaną Ci zadane. Jeśli domyślasz się, dlaczego otrzymałeś wezwanie z prokuratury, przygotuj się do składania zeznań. Skonsultuj się z prawnikiem, żeby poznać swoje do prokuratury w charakterze świadka?Wezwanie do prokuratury w charakterze świadka oznacza, że toczy się postępowanie karne – przygotowawcze, które prowadzi prokurator i co do którego możesz znać istotne fakty. Prokurator dokładnie przepyta Cię o te fakty. Na świadka mógł powołać Cię albo sam prokurator z urzędu, tzn. sam z siebie, bez niczyjego wniosku albo np. na wniosek obrońcy podejrzanego. W obydwu sytuacjach musisz stawić się do prokuratury i powiedzieć wszystko co wiesz o sprawie, chyba, że przysługuje Ci prawo do odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie. Warto skonsultować się z prawnikiem i dowiedzieć się kiedy masz takie prawo. Niestety często prokurator przesłuchuje w charakterze świadka osobę, której później stawia zarzuty karne. Dlatego tym bardziej nie lekceważ wezwania do prokuratury w charakterze świadka, szczególnie gdy jesteś członkiem personelu do prokuratury bez podania przyczyny?Wezwanie do prokuratury bez podania przyczyny jest nietypową sytuacją. Możesz zadzwonić do prokuratury, z której otrzymałeś wezwanie i zapytać w jakim charakterze zostałeś wezwany. Niestety uzyskanie informacji przez telefon może być bardzo trudne. W takiej sytuacji skontaktuj się z kancelarią prawną, żeby poznać swoje do prokuratury czy należy się dzień wolny (zwolnienie z pracy)?Jeśli zostałeś wezwany do prokuratury, pracodawca musi zwolnić Cię z pracy na czas trwania tej czynności, zwykle na cały dzień. Możesz w takiej sytuacji domagać się zwrotu utraconego zarobku, kosztów dojazdu, a czasem nawet noclegu związanego z potrzebą dotarcia do prokuratury. W jaki sposób to zrobić i jakich formalizmów dopilnować, aby skorzystać z tego prawa? Na te pytania warto znać odpowiedź przed przesłuchaniem, żeby wszystkiego dopilnować. Jeśli dostałeś wezwanie do prokuratury skontaktuj się z nami i poznaj swoje prawa.
Sąd Najwyższy 8 marca 2018 r. wydał wyrok w sprawie księgowej, która została zwolniona dyscyplinarnie i przeciwko której wszczęto postępowanie karne oraz postanowieniem prokuratorskim przedstawiono jej zarzuty popełnienia przestępstwa. Księgowa nie zgodziła się z zarzutami pracodawcy i sąd I instancji przywrócił ją do pracy. Czy miał rację? Czy można przywrócić pracownika do pracy, wobec którego wszczęto postępowanie karne? Dowiedz się, co postanowił Sąd dotyczyła sprawa? Kobieta zatrudniona jako główna księgowa Spółdzielni Mieszkaniowej została zwolniona dyscyplinarnie, gdyż – jak to wskazywał pracodawca w piśmie dotyczącym jej zwolnienia – nie przygotowała ona w terminie sprawozdania finansowego za poprzedni rok, obowiązkowego dla tego typu podmiotów na podstawie przepisów o rachunkowości. Ponadto spółdzielnia wskazała kilka innych zarzutów, niekiedy bardzo poważnych (jak np. dokonanie przelewu kilkunastu tys. zł na rzecz jednej z firm, podczas, gdy usługi oznaczone w fakturze wystawionej przez tą firmę miały nie zostać wykonane, czy przedłożenie dokumentów zwanych „bilansem” zarządowi spółdzielni, które znacząco różniły się od zestawienia przekazanego biegłemu sądowemu do innego procesu, którego stroną była spółdzielnia). W toku procesu okazało się, że byłej księgowej prokuratura przedstawiła zarzuty popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych z art. 296 Kodeksu karnego. Co orzekły sądy? Była księgowa odwołała się od tej decyzji pracodawcy i w sądzie I instancji uzyskała korzystny wyrok – została przywrócona do pracy. Sąd uznał, że przyczyny wskazane przez spółdzielnię nie zostały należycie udowodnione, tym bardziej, że dokumenty bilansowe – jak się okazało w procesie – zostały jednak przygotowane przez pracownicę i miały być przekazane członkowi zarządu spółdzielni. Ponadto z zeznań świadków miało wynikać, iż kobieta ta była sumiennym pracownikiem, przekazując na żądanie zarządu na przestrzeni wielu lat przed jej zwolnieniem odpowiednie dokumenty rachunkowe. U przełożonych miała opinię bardzo dobrego pracownika. Wykonywała swoje obowiązki terminowo i prawidłowo, a biegli rewidenci dobrze oceniali przygotowane przez powódkę sprawozdania finansowe. Sądy nie wzięły też pod uwagę postanowienia prokuratorskiego o wszczęciu postępowania karnego. Apelacja pozwanej spółdzielni została oddalona, a do Sądu Najwyższego trafiła jej skarga kasacyjna. Jakie było rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego? Sąd Najwyższy nie uznał jednak sprawy za dostatecznie rozpoznaną, uchylił wyrok apelacyjny i nakazał powtórzenie procesu. Jego zdaniem, ustalenia, zgodnie z którymi zarzuty wskazane z piśmie rozwiązującym umowę o pracę miały być niezgodne z prawdą, nie są precyzyjne. Zarząd prosił księgową o przedstawienie bilansu – który jest w myśl przepisów o rachunkowości zestawieniem aktywów i pasywów na określony dzień. Bilans jest dokumentem niezależnym od sprawozdania finansowego. Zaś powódka poinformowała zarząd, że bilansu nie ma – podczas, gdy pewne zestawienia były już sporządzone. Istotne jest więc wyjaśnienie, czy i w jakim zakresie była księgowa wykonała polecenia zarządu oraz czy ewentualne niewykonanie czynności służbowych stanowiło ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. SN podkreślił, że do obowiązków głównego księgowego należy wyjaśnienie sensu pytań sformułowanych przez zarząd, jeśli z punktu widzenia ustawy o rachunkowości są one nieprecyzyjne. Wiedza zatrudnionego specjalisty w dziedzinie rachunkowości nie może stanowić instrumentu pozwalającego na unikanie wykonania poleceń służbowych. Wykorzystywanie swojej przewagi wynikającej z posiadanej wiedzy specjalistycznej to działanie wbrew interesowi pracodawcy – wskazał SN. Ponadto SN przypomniał, że przeciwko byłej księgowej wszczęto postępowanie karne i postanowieniem prokuratorskim przedstawiono jej zarzuty popełnienia przestępstwa. W tej sytuacji należy poważnie rozważyć, czy w takich warunkach zasadne jest przywrócenie pracownicy do pracy, co zasądziły sądy obu instancji. SN stwierdził, że celem zatrudniania każdego pracownika jest jego praca wykonywana na pożytek pracodawcy, a więc praca sumienna i staranna, z dbałością o dobro zakładu pracy i jego mienie. Przywrócenie do pracy służy wykonywaniu obowiązków pracowniczych właśnie w taki sposób i z tego punktu widzenia istotne jest, czy pracownik daje takie gwarancje. Dla oceny tej nie pozostaje obojętne przedstawienie w postępowaniu karnym pracownikowi zarzutów związanych z ze sposobem wykonywania obowiązków pracowniczych, choćby ta okoliczność ujawniła się po rozwiązaniu stosunku pracy. Oczywiście to nie przedstawienie zarzutów przesądza o popełnieniu przez pracownika zarzucanych mu czynów, ale prawomocny wyrok skazujący, jednakże fakt ten nie może być pomijany w szczególności, gdy formalna treść zarzutów wypełnia przesłanki ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych – zauważył Sąd. Do oceny tych przesłanek uprawniony jest samodzielnie sąd pracy bez względu na brak wyroku skazującego. Innymi słowy, nie można ignorować ujawnienia okoliczności wywołujących wątpliwości co do prawidłowego wykonywania przez pracownika obowiązków pracowniczych po przywróceniu do pracy, jeśli wskazują na to w sposób pewny okoliczności wskazywane przez pracodawcę. Gdyby te wątpliwości okazały się uzasadnione, przywrócenie do pracy należałoby uznać za sprzecznie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem pracy, a prawo pracownika musiałoby ustąpić przed innym prawnie chronionym dobrem - prawem pracodawcy niezatrudniania pracownika, który może zagrażać jego istotnym interesom – uznał w konkluzji SN. Za naruszenie art. 8 Kodeksu pracy uznać należy przywrócenie do pracy pracownika, którego zawinione zachowania, ujawnione po rozwiązaniu stosunku pracy, obiektywnie stanowią uzasadnioną podstawę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Jest to sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa. Wyrok Sądu Najwyższego z 8 marca 2018 r., syg. II PK 8/17 KOMENTARZ EKSPERTA: Michał Culepa, prawnik, specjalista z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, doświadczony trener i wykładowca Przedstawienie zarzutów popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych wskazuje, że podejrzenie naruszenia swoich obowiązków w sposób uzasadniający zwolnienie dyscyplinarne, jest zasadne. To oznacza, że zasądzenie w takich warunkach przez sąd pracy przywrócenia zwolnionego w ten sposób pracownika do pracy może być uznane za sprzeczne z art. 8 kp (ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa). W takich warunkach pracodawca może odwołać się od tego wyroku, gdyż orzeczenie – gdy sąd uznaje jednak zwolnienie dyscyplinarne za niedostatecznie uzasadnione – w takich warunkach powinno dotyczyć tylko odszkodowania za niezasadne zwolnienie Michał Culepaprawnik, specjalista z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, współpracownik merytoryczny największych wydawnictw prawniczych. Doświadczony trener i wykładowca.
kiedy prokurator stawia zarzuty